2012-2018 Copyrights © Storyboard Studio. All rights reserved.​
Dla lepszego funkcjonowania, strona używa plików cookies.

 

Alicja + Aleks jesienny ślub w Lublinie

Chcielibyśmy zacząć od tego, że po wizycie u Aleksa w domu zakochaliśmy się w butelkowym zielonym i już od kilku miesięcy polujemy na krzesła i kanapę w tym kolorze ;)  Haha taka wnętrzarska wstawka na samym początku postu ;) Ale w sumie to my nie o tym...
 

 

 

Obrączki, które składają się w jedną idealną całość, kiedy włoży się jedną w drugą <3

 

 

 

Garnitur z podszewką w rybki :D

 

 

No i w końcu najważniejsza osoba ;) Aleks! Atmosfera w domu była bardzo luźna, wszyscy żartowali ;) szczególnie gdy mówiliśmy Aleksowi, że ma naturalnie patrzeć przez okno (zupełnie nie rozumiemy co w tym śmiesznego hehehe)

 

 

 

 

 

 

 

Ooo o tu właśnie naturalne spojrzenie przez okno. Wyszło chyba całkiem spoko ;)

 

 

Kochamy mopsy <3

 

 

 

 

 

 

Alicji w przygotowaniach pomagały jej dwie siostry. Wszystkie trzy dziewczyny wyglądały obłędnie, w pastelowych sukienkach i dziewczęcych fryzurach. Suknia Alicji to kwintesencja zwiewności i kobiecości. W prost nie wyobrażamy sobie Alicji w innej sukni ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Detale...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

First look <3 tyle szczęścia w jednym uśmiechu...

 

 

 

 

Przepięknie udekorowany kościół.

 

 

 

 

Goście przyjechali miejskim autobusem ;)

 

 

Piękni oni.

 

 

 

 

 

 

 

Alicja na tym zdjęciu wygląda jak inna - bardzo znana Alicja. Wam też przypomina Zosię z Pana Tadeusza? :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Samochód, którym Alicja i Aleks jechali do kościoła nie był już potrzebny, bo Państwo Młodzi przesiedli się do przeuroczego, czerwonego ogórka, którym pojechali do hotelu. My razem z nimi :D

 

 

 

 

Wszyscy, którzy jeździli autobusami na wycieczki szkolne wiedzą, że najlepsza zabawa jest zawsze z tyłu autobusu ;)

 

 

 

Welon i wiatr <3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W ogóle totalnie rozczuliła nas niespodzianka jaką rodzice przygotowali dla Alicji i Aleksa. Baner z hashtagami opisującymi ten dzień i ich miłość. Wyjątkowy gest <3

 

 

 

 

 

Siostra Alicji tak pięknie o niej mówiła, że ciężko nam było skupić się na pracy bo non stop wycieraliśmy z policzków łzy wzruszenia. Fajnie jest mieć takie rodzeństwo <3
 

 

Siostry

 

 

 

 

 

 

Pierwszy taniec...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Od razu jak tylko zobaczyliśmy to drzewo, wiedzieliśmy, że musimy je wykorzystać do zdjęć <3

 

 

 

 

 

 

 

Właśnie za takie zdjęcia kochamy fotobudki :)

 

 

 

 

 

Świadek i kilkoro przyjaciół przygotowało dla Alicji i Aleksa krótki performance ;) Zagrali i zaśpiewali "Weź nie pytaj" Pawła Domagały.  Śpiewali wszyscy - goście, rodzice, dziadkowie... :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Długo zastanawialiśmy się nad idealnym miejscem na plener, bo wiedzieliśmy, że z NIMI będzie epicko i chcieliśmy żeby tło tez było co najmniej epickie ;) Na szczęście w sumie w ostatniej chwili przypomnieliśmy sobie o jednym wyjątkowym miejscu, które pokazała nam już kilka lat temu nasza inna para - Róża i Michał (ślemy buziaki ;) ). Byliśmy tam w środku stycznia i martwiliśmy się czy Michał pozując i wspinając się po górkach nie połamie sobie nóg przed ważnym obozem treningowym ;)
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Magiczne światło <3

 

 

W sumie to okazało się, że nasza miejscówka jest jesienią chyba jeszcze piękniejsza niż zimą. Z drugiej strony może to po prostu wynikać z naszej miłości do jesiennych klimatów ;)

 

 

 

 

 

 

 

 

Co tu dużo mówić. Alicja i Aleks dali czadu na sesji. Uwielbiamy uwieczniać na zdjęciach tak nieskrępowane i prawdziwe emocje.

 

 

 

 

 

 

Detale, małe gesty i nieoczywiste kadry to coś na co zwracamy szczególną uwagę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Please reload